Twitter

.:EVENTY:.

Brak

.:POGODA:.

Amera postanowiła dalej nie rozpieszczać swojego wilczego imperium. Pogoda więc szaleje.
Czasami pada deszcz, zaraz jest słońce, a raz mgła. Pogoda zależna jest od twoich emocji, jak myślisz jaki armagegedonis musi się dziać skoro wszyscy odczuwają jakieś emocje?

.:SKYPE:.

Chcesz z nami pogadać na skype? Nie ma problemu! -> KLIK
Jeżeli klikniesz ten link na górze, przeniesiesz się na skype jedynie z możliwością pisania na czacie.
Jeżeli jednak chcesz porozmawiać z nami, z głosem ale bez kamerek, to śmigaj na Skype/zainstaluj Skype i zaproś do znajomych Amerę(Skype -> Amera Castelss), a Amera doda Cię do grupy.
Jak na razie z rozmowy skorzystali: AmeiS, Amera, Lexie, Dannyl, Raven, Luka, Tiago, Xerda oraz Slake!

.:KONTAKT:.


AMERA - Adminka
(zmniejszona aktywność)
Doggi - Ali010612
Howrse - Ali010612
Gmail - Sieralioness222@gmail.com
GG - 48141426
Skype - America Castelss

RITSU - Moderatorka
Doggi - lisia98
Howrse - lisia98
Gmail - lisia9855@gmail.com

SHIRO - Moderator
Doggi - cocolino98
Howrse - timenta
Gmail - korzystam z Ritsu gmaila

LEXIE - Moderatorka
(zmniejszona aktywność)
Howrse - Aleksa2003
Gmail - lexie.black01@gmail.com

RAVEN - Moderatorka
Howrse - Fugitive Raven
Gmail - fugitiveraven@gmail.com

.:WYŚWIETLENIA:.

.:WILCZE POGADANKI:.

Hej anonie!
Wbijaj do nas na czat i pogadaj z nami, co ci szkodzi? ;)

Od Proserpine do Alcaliego

Data:
31 października 2017
Komenatrze:
Brak komentarzy
   Biegłam z innymi na mury tak, jakbyśmy stanowili jedno ciało. Wolałam być wilkiem, zamiast człowiekiem, było to dla mnie znacznie bardziej naturalne. Przebywanie w tamtej formie od zawsze było bardziej męczące, jakby to nie była moja skóra. Tamto ciało nie należało do mnie. Było obce. Nie wilcze, nie leśne, pachniało nawet inaczej, miało inny układ wszystkiego. Zbyt otępiałe zmysłowo nie odbierało wszystkiego tak, jak teraz. A teraz? Znałam już liczebność prawej i lewej flanki, widziałam, w których miejscach nie trzymali równych linii, które z osobników były młodsze i mniej doświadczone w danym oddziale i gdzie by należało uderzyć, żeby rozsiać wśród nich popłoch. Pozwoliłam im zniżyć lot do takiej odległości, w której po swojej demonicznej przemianie dosięgłabym ich szybciej mackami moich mocy, by jednym ruchem strzepnąć ich z firmamentu, żeby pospadali jak muchy. Moja magia co rusz szarżowała pod postacią włóczni nie po to, by przebijać, lecz aby chwytać, uderzać ich o siebie, a potem zgniatać. Oto była prawdziwa zaleta posiadania czarnoksiężniczki na moim poziomie w armii, chociaż wiedziałam, że Melairene na tym samym polu bitwy zdziałałby jeszcze więcej w tak krótkim czasie, co ja teraz. Mimo to nie zamierzała najwyraźniej się wychylać, dopóki, dopóty jej ukochanemu nic zupełnie nie grozi. To było naturalne zachowanie arystokracji; uderzać wtedy, kiedy inni się zmęczą, a nadejdzie taka potrzeba. 
   Tym się właśnie różniłyśmy.
   Nie byłam jedną z nich. 
   Byłam tylko wojowniczką. 
   Jedną z wielu, która walczyła od początku do końca za swojego lidera, ziemię czy nawet w niektórych przypadkach honor. Dla znacznie potężniejszych istot, jak ten królewicz z odległego wymiaru, nie miało to zapewne w najmniejszym stopniu znaczenia. Byliśmy szarą masą, czymś, co się wysyła, aby odeprzeć atak, albo coś zdobyć. Jako jednostka nie mieliśmy znaczenia, co dopiero, jako zorganizowany legion. Nie pamięta się naszych imion z osobna, chyba, że dowódcę. 
   My byliśmy liczbą. 
   Siłą.
   Nadzieją.
    Wszystko zależało od punktu widzenia, jak widać.

Alcali? 

Od Melairene do Vertusa

Data:
31 października 2017
Komenatrze:
Brak komentarzy
   Zasiadaliśmy przy stole w spokoju, lecz tak naprawdę niewiele nam go pozostawiono. Widziałam,
jak Amera zaczęła rozkazywać swoim żołnierzom, by ruszyli na mury, a najbliżsi ochroniarze poprowadzili świty do komnat w głębi jej zamku. Była liderką, musiała wykonywać te rzeczy, bowiem była to jej powinność. Nie wzruszona całym zamieszaniem, upiłam całkiem kilka sporych łyków wina. Było na tyle dobre, że pozwoliłam sobie samodzielnie opróżnić butelkę, wykorzystując, że nikt oprócz Proserpine nie będzie mi się przyglądać z naganą w oczach. Jej fiołkowe oczy błyszczały z irytacją od tamtej chwili, w której zamknięto ją w jej białym, falbankowym więzieniu. To była kobieta wojny, nie salonów. Zapominanie o tym przypomina strojenie lwicy w perły na obroży i trzymanie na smyczy ze wstążek. A ja? Cóż, ja potrafiłam dopasować się do każdego otoczenia. Zdradliwa jak wąż. Jedyny powód, z jakiego byłam dzisiaj zadowolona, był fakt, iż Vertus zatrzymał mnie, ryzykując przy tym swoją nieskalaną reputację przed krwiożerczym królem, który właśnie kończył skopywanie mojego "Wielkiego Mistrza" i dawał tyradę tej biednej, białowłosej kobiecie, która nie była zbytnio pogodzona ze sprawiedliwością tego świata. Każdego świata. Elentiya przypominała mi wówczas białą lilię pośród tak wielu cierni, niepotrzebnych z resztą. Wiedziałam, że posiadała swoją drugą stronę, tą wojowniczą; to stalowe spojrzenie wykuwają lata treningów. W głębi pozostała jednak tym pięknem, delikatnością. Zazdrościłam jej i podziwiałam ją za to, ja swoje zatraciłam, podobnie niczym pewna biała pani rycerz spoglądająca na Vertusa z pocieszającym uśmiechem.
- Jak możesz być taka spokojna?! - Amera wychodziła z siebie, zaraz miała stanąć i się rozdwoić. - Zaraz zacznie się inwazja!
- To nie moje ziemie, tylko twoje. - odpowiedziałam jej beznamiętnie.
   Obejrzałyśmy się na Proserpine, ale... Jej już nie było. Pazury poznaczyły cudowny, drogi zapewne materiał.
- Przynajmniej twoja wynajęta strażniczka się na coś przydała. - mruknęłam z uroczym uśmiechem.
   Amera wyglądała tak, jakby miała zaraz wygłosić stos komentarzy na temat tego, jak bardzo nie należy polegać na zadufanej w sobie arystokracji, ale w ostatniej chwili zmieniła zdanie i kontynuowała swoją pracę. Tymczasem ja spojrzałam na wracającego do komnaty balowej króla z odległej krainy, który prowadził pod ramię piękną lilię. Postukałam paznokciem o barwie stali w stół, przyglądając się już otwarcie całej ich trójce. Co teraz zrobią?

Vertus?

WAŻNE INFO! *od waszej jakże często nieobecnej adminki*

Data:
4 października 2017
Komenatrze:
6 komentarzy
Hej moi mili! 
Piszę to na szybko bo zaraz muszę zmykać na poprawę i dodatkowe zajęcia więc jak będą błędy to wybaczcie :c

Sprawa pierwsza:
Na EW od dłuższego czasu nie ma tak dużo postów. Jest to spowodowane jak możecie się domyśleć – szkołą/obowiązkami. Sama mam napięty grafik, ledwie co w sobotę i niedzielę sobie odpocznę, a tu znów jestem rzucona w wir tygodnia! Więc wybaczcie mi, ale teraz nie będzie mnie za dużo na blogu, muszę zając się szkołą, a także nauką aby mnie wzięli do chociaż jakiegoś liceum czy technikum XD
Jeżeli masz podobnie, czyli: napięty grafik, dużo testów i innych bzdet to się nie martw - ja mam tak samo. Jeżeli możesz to wchodź na bloga raz na jakiś czas, sprawdzaj czy coś się dzieje, rozmawiaj czasami na czacie – przyda się chociaż „mini rozruch” bo jak na razie leżymy i kwiczymy :D
Soł aktywność na pewno spadnie, dzienna norma postów raczej wyrobiona nie będzie, ale to nic! Blog nadal jest otwarty i można prowadzić swoje wątki, a także rozmawiać na czacie.

Sprawa druga:
Mam pomysł, aby EW przekształcić na blog z grą RPG na czacie. Będziemy używać programu Discord do prowadzenia takich gier(nie trzeba pobierać programu na komputer można z niego korzystać również w przeglądarce). Nie oznacza to jednak, że EW zostaje skasowane. Broń Boże! Nigdy bym nie skasowała treści na blogu nad którymi pracowałam razem z wami. Utworzy się osobnego bloga o nazwie „EW Plus” i na nim będą informacje dotyczące gry czatowej, EW nadal sobie będzie żyło i będzie można pisać opowiadania, a na EW Plus będziemy sobie urządzać party, przygody itd. Będzie to polegało na zasadzie czatów jakie robiliśmy na urodziny watahy, kto był ten wie ;)
Będzie można być postacią jaką się chcę, daty gry będziemy sobie ustalać i w miarę waszego czasu będziemy się cieszyć rozgrywką.
W razie pytań zadawajcie je w komentarzach lub wysyłajcie na moje howrse. Mogę zrobić osobny post jeszcze do tego jak chcecie.

Sprawa trzecia:
Proszę, aby osóbki które chcą zostać na EW podpisały się tutaj, pod tym postem. Napiszcie w komentarzach nazwę z czatu i imiona waszych postaci. Tak, to czystka. Czas jest do 30 października albo do 10 listopada.

Sprawa czwarta:
W kolumnie bloga, nad aktualnościami macie sondę. Proszę o zagłosowanie! C:

Sprawa piąta:
Wiem, że mówiłam o aktualizacji, królestwach itd., ale jak napisałam - brak mi na razie czasu. Na dzień obecny, cały mój miesiąc zagospodarowany jest na sprawdziany i inne cholerstwa(nauczyciele już na początku września powpisywali mi to wszystko ;-;). Wybaczcie...


Pozdrowionka dla wszystkich
~ America

.:AKTUALNOŚĆI:.

( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

.:TOPKA:.

© 2017 Eternal Wolves.
All rights reserved.
Design by Agata.